Rita i koń /Tekst i ilustracje: Marta Kopyt / Instytut Książki

Recenzja: Alicja Mazur

„Co by było, gdyby nagle w naszym świecie pojawiło się zwierzę, które zupełnie tu nie pasuje?”

Wyobraź sobie, że do Twoich drzwi puka pełnowymiarowy koń i oznajmia, że ma dość towarzystwa innych koni i chce sprawdzić, jak wygląda dzień z życia dziecka. Tak zaczyna się „Rita i koń” – wyjątkowa książka autorstwa Marty Kopyt, która nie jest jedynie kolejną pozycją na księgarskich półkach, ale zwyciężczynią wyjątkowego konkursu literacko-wydawniczego. Publikacja ta została wybrana przez eksperckie jury jako jeden z najlepszych projektów dla przedszkolaków w ramach ogólnopolskiego programu „Mała książka – wielki człowiek”, dzięki czemu trafiła jako darmowy element „Wyprawki Czytelniczej” do tysięcy bibliotek w całym kraju. Książka została wydana w 2025 roku przez wydawnictwo Muchomor.

Autorka książki, Marta Kopyt w zabawny i wciągający sposób opisuje relacje końsko – ludzkie i żywo ilustruje problemy takiej przyjaźni śmiesznymi scenami i dialogami. Główna bohaterka Rita chodzi do przedszkola i zawsze marzyła o psie, siostrzyczce lub właśnie… koniu! Kiedy więc w jej domu pojawia się czterokopytny przybysz, dziewczynka cieszy się z odwiedzin i chętnie zaprasza konia do wspólnego spędzenia dnia. Rodzice Rity początkowo nieco zdziwieni, szybko akceptują nowego towarzysza zabaw córki, a mama wykorzystuje nawet swoją wiedzę prawniczą, by koń bez kłopotów mógł pójść z Ritą do przedszkola. Tam zaczyna się cała seria zabawnych sytuacji i sprytnych rozwiązań dzięki którym, nietypowy przedszkolak może uczestniczyć w zajęciach i bawić się z innymi dziećmi.

Zabawne incydenty na pewno trafią do młodych czytelników, ale rozbawią i starszych odbiorców, bo autorka świetnie sobie radzi z ograniem absurdalnej sytuacji jaką jest umieszczenie wielkiego żywego konia w przedszkolu, który tak jak reszta chce malować farbami, bawić się i leżakować.  Humor objawia się w takich scenach jak np. lizanie dziecięcych rysunków przez konia, co skutkuje zielonym jęzorem zwierzęcia lub jak koń wypija całą herbatę z garnka i zamiast kulturalnie zjeść jedną kanapkę na śniadanie, zjada prawie wszystkie, jednocześnie nimi żonglując.

Jako, że dzień Rity na przedszkolu się nie kończy, to koń ma jeszcze okazję pójść na plac zabaw i poznać tam kolegów i koleżanki dziewczynki, którzy z radością witają nowego kumpla i zapraszają do wspólnych harców. Koń uczy się gry w piłkę, jazdy na rowerze i rolkach oraz za sprawą małych dziecięcych rączek i koralikom,  uzyskuje całkowicie nową fryzurę. W domu, para głównych bohaterów zjada wspólnie kolację (tosty z serem a dla gościa wersja zielona – z trawą),  odhaczają wieczorną kąpiel i wspólnie budują fort i zasypiają jak prawdziwi najlepsi przyjaciele.

Książka jest wspaniałym punktem wyjścia do rozmów z dzieckiem o inności oraz o prawdziwej przyjaźni, która potrafi pokonać każdą przeszkodę, nawet jeśli przyjaciel niechcący zniszczy piłkę lub ma inne potrzeby fizjologiczne (np. musi załatwiać się na zewnątrz). Zachowanie pani w przedszkolu i innych dzieci w stosunku do konia, bardzo dobrze obrazuje, jak można dostosować zabawy czy aktywności, by każdy mógł w nich uczestniczyć. Te aspekty oraz wartka, pełna humoru akcja sprawia, że „Rita i koń” to wartościowa pozycja na półce każdego przedszkolaka. To lektura, która bawi, uczy akceptacji i udowadnia, że nawet najzwyklejszy dzień może stać się magiczny, jeśli tylko otworzymy drzwi swojej wyobraźni.


Marta Kopyt jest nie tylko autorką tekstu ale również pięknych ilustracji, które zdobią książkę. W obrazkach dominują kolory różu, błękitu, turkusu oraz oliwkowej zieleni, które wyróżniają się na te białych stron i przykuwają uwagę czytelnika. Kreska rysunków jest prosta, odręczna i bardzo ekspresyjna, dzięki której książka ma jednocześnie nowoczesny i bliski dziecku charakter.  Ilustracje są utrzymane w stylu minimalistycznym, tła często ograniczają się do jednej, delikatnej linii horyzontu lub konturów niezbędnych przedmiotów, takich jak szafa, stół czy drabina.

Pozwala to skupić uwagę czytelnika na interakcjach bohaterów, którzy dzięki gęstemu, energicznemu kreskowaniu najbardziej przyciągają uwagę odbiorcy.  Sposób prowadzenia linii oddaje ruch i emocje – np. rozwiana grzywa konia podczas kręcenia głową przypomina fale, a długa, wijąca się linia szlauchu ogrodowego dynamicznie przecina stronę, a książkę wzbogacają motywy przypominające dziecięcą twórczość – czarne plamki, kropki i nieregularne, kolorowe obrysy, które tworzą radosną, nieco seryjną kompozycję na wyklejkach. Całość sprawia wrażenie szkicowości i lekkości, co idealnie współgra z tematyką dziecięcych przygód i “abstrakcyjną” twórczością samego konia.

RITA I KOŃ w działaniach Fundacji Burza Mózgów!

Jako Fundacja Burza Mózgów organizowaliśmy warsztaty z Martą Kopyt w ramach Festiwalu Literatury dla Dzieci w 2025 roku. Inspiracją do zajęć była książka „Rita i koń”, a młodzi uczestnicy mogli stworzyć swoje własne książeczki o wielkim czarnym koniu.

Zdjęcia pochodzą z archiwum Fundacji.